Telewizja w 1960 roku

Zastanawiacie się czy 100 kanałów nadających 24/7 wystarczy? Wystarczy. Powyżej widać zaledwie fragment programu telewizyjnego z 1960 roku. Nie ma to jak rzut okiem w przeszłość, która niby nie jest tak bardzo odległa, ale prezentuje już zupełnie inny świat.
Spora różnica w porównaniu z dzisiejszymi czasami prawda? Dzisiaj królują reality show, seriale i cała fura filmów, muzyki i reklam nadawanych non stop. Kto by pomyślał, że kiedyś telewizja miała kilkugodzinną przerwę w środku dnia.

Z innych ciekawostek oto nowy realisty show prosto z Japonii. Pomysł – pokazać ludzi przekonanych o tym, że zaraz zginą.
Rewelacja. U nas jeszcze tego nie ma, ale patrząc na to jak szybko zasysamy wszelkie zwariowane pomysły ze świata telewizji, nie zdziwiłbym się gdybym za dwa czy trzy lata obejrzał to po dwudziestej.
Która wizja telewizji podoba się Wam bardziej? Ta z lat 60-tych z przerwami i miesięczną ramówką, którą można spisać na jednej kartce, czy dzisiejsza?

Mi się bardziej podoba ta z lat 60 a to dlatego, że ludzie byli wtedy inni. Natomiast teraz to jak to się mówi każdy sobie rzepkę skrobie. Obecnie oglądanie tv z przed 50 lat było by niemożliwe w łaście przez to co tu napisałem bo człowiek nie miał by wtedy innej rozrywki.
A co do tego programu który tu jest zamieszczony to powiem, że nigdy nie miałem okazji widzieć gorszego debilizmu. Powinni tego prawnie zakazać a tego kto to wymyślił zamknąć do pierdla.
Ja wybrałem w czwartek: “Lot do Londynu: z serii KOBRA.
No ale teartr Hanuszkiewicza w pn.
Magazyn EUREKA
program prawie jak Tele Tydzień lub Super TV ;) , a co do tego reality show to nie będę tego komentował – żenada…